Ostatnio często w ofertach pracy prosi się o podanie oczekiwanej stawki wynagrodzenia. Ponieważ jestem przed pierwszą pracą i nie mam zbyt dużego doświadczenia (a wiadomo, że na dostaniu pracy mi zależy, więc nie chcę przesadzić z jakąś wygórowaną kwotą), czy w związku z tym ktoś może mi podać jakieś sugestie ile "wypada" zażądać?
Nie chodzi o typowe pośrednictwo (chociaż właśnie takiego doświadczenia się tu wymaga), to praca w funduszu hipotecznym na zasadzie umowy o pracę (więc nie prowizje od umowy itp)