: 02 paź 2007, 15:47
Witam,
Mam pytanie co do odstępów (jednostek) czasu służących do wyliczenia trendu czasowego. Jakie jednostki przyjąć najlepiej? I jak to by wyglądało gdybyśmy okresy przyjeli nie w miesiącach a np. w kwartałach. No właśnie, jak?
We wzorze na trend czasowy liczba miesięcy jest w mianowniku, więc jak przyjmiemy kwartały (i tu jest pytanie, czy sumować transakcje z danego miesiąca w każdym kwartale i wyciągać średnią? raczej nie.) to wartość w procentach jest większa niż jak przyjmiemy jednostkę w miesiącach.
Natomiast jeżeli bralibyśmy po jednej nieruchomości z każdego kwartału to max. do obliczeń możemy wziąć 4*2lata=8 nieruchomości . To trochę mało, no chyba, że te nieruchomości bierzemy tylko do obliczań trendu a inne do innych celów, ale to nie ma sensu, uważam.
Chyba trochę nie rozumiem pytania. Macie jakiś pomysł?
Czekam na Wasze uwagi. Borowik
Mam pytanie co do odstępów (jednostek) czasu służących do wyliczenia trendu czasowego. Jakie jednostki przyjąć najlepiej? I jak to by wyglądało gdybyśmy okresy przyjeli nie w miesiącach a np. w kwartałach. No właśnie, jak?
We wzorze na trend czasowy liczba miesięcy jest w mianowniku, więc jak przyjmiemy kwartały (i tu jest pytanie, czy sumować transakcje z danego miesiąca w każdym kwartale i wyciągać średnią? raczej nie.) to wartość w procentach jest większa niż jak przyjmiemy jednostkę w miesiącach.
Natomiast jeżeli bralibyśmy po jednej nieruchomości z każdego kwartału to max. do obliczeń możemy wziąć 4*2lata=8 nieruchomości . To trochę mało, no chyba, że te nieruchomości bierzemy tylko do obliczań trendu a inne do innych celów, ale to nie ma sensu, uważam.
Chyba trochę nie rozumiem pytania. Macie jakiś pomysł?
Czekam na Wasze uwagi. Borowik