Cóż, doświadczyłem tego wczoraj, jak wygląda. Z mojego punktu widzenia negatywnie. A tak zupełnie serio: pojedynczo wpuszczają do sali, okazujesz dowód osob, losujesz kartkę i udajesz się do stolika z numerem, Komisja się przedstawia, baju baju, rozdają testy uprzednio z zalakowanej

koperty wyjęte (ciekawe co za maszyna losuje te pytania

, rozdaja i piszesz 90 minut, potem 20 min przerwy (wychodza wszyscy z sali), wracamy, rozdaja zadanie i 40min na zadanie (kartki opieczętowane, my kandydaci mamy tylko długopis i kalkulator (jak się ktoś z Komisji wyraził - ma być najprostszy). No i potem po kilku godzinach są wyniki ale nie łudźcie się że za te 1150 zł ktoś z Komisji sie pofatyguje, nieeee, wyniki tj 21% czyli 10 na 48 dopuszczonych do ustnego zawieszają z godzinnym opóźnieniem Panie których wcześniej nie widzieliśmy (do Pań nic nie mam żeby nie było

na drzwiach budynku w którym pisaliśmy i tylko stąd wiem że to chodziło o wynik z postęowania w którym uczestniczyłem, że niektóre osoby sie na tych kartkach znalazły. No i tych 10 szczęśliwych osób zdaje drugiego dnia egzamin ustny. Ja tego szczęścia nie miałem więc 1150 w plecy. Postaram się coś jeszcze napisać i żałuję, że wcześniej nie znalazłem tej strony. Cieszę się, że możemy wymienić doświadczenia.
Dambuku, równiez jestem przekonany, że istotne jest aby wiedzieć gdzie znaleźć informację o odległości normatywnej studni od zabudowań mieszkalnych a nie kuć tego rodzaju rzeczy na pamięć ale niestety nie dośc że to musimy wkuć to jeszcze za to płacimy. Dla mnie, a umówmy sie że zawsze miałem takie zdanie i nie jest ono wynikiem rozżalenia (które w mojej sytuacji może niektórym wydawać się naturalne

( test to absurd a nie weryfikacja przygotowania merytorycznego, a zadanie . . . cóż - jeśłi w ten sposób ktoś chce sprawdzić przygotowanie praktyczne to ja gratuluję dowcipu. O punktacji, choć zakładam była znana w momencie wywieszania karteczek na drzwiach nie zostaliśmy poinformowani (czy to ważne jak się potraktuje te kilka osób skoro i tak przyjadą znowu) bo nikogo z komisji juz nie było. No nic, czekam na decyzję i pojadę tam znowu, poddać się teraz to byłby grzech i satysfakcja dla tych którzy stawiaja nam przeszkody i nie do końca przemyśleli zasady zdobywania uprawnień. Kandydatom na pośredników i zarządców należy pogratulować że test pozostanie tylko wspomnieniem, a sobie życzyć żę na początek te głupie 65 i 5 (wiecie o czym piszę) odejdzie do lamusa bo teraz tak naprawdę możesz mieć 100% poprawności na teście a Komisja da ci 4 pkt z zadania i w świetle prawa nie zdałeś - wiecie juz dlaczego musi być zadanie? Pośrednicy i zarządcy mieli 100 pytań.