: 21 lut 2008, 21:00
zastanawiam się od dłuższego czasu jak naprawdę wygląda zapotrzebowanie polskiego rynku na mieszkania. W około słyszę, czytam, że występuje duży popyt na nieruchomości i mała podaż na rynku zarówno pierwotnym jak i wtórnym. I tu nie ukrywam moje zaskoczenie. Od dłuższego czasu próbuje sprzedać atrakcyjną nieruchomość na Półwyspie Helskim, a dokładniej w Juracie, dało by się mówić pestka, po na prawdę atrakcyjnej cenie jak na kurort, nadmienię, że jest to nowe mieszkanie z 2002r. Pomimo iż wiadomo, sama prowadzę działania marketingowe i oczywiście pośrednik nadal cisza. Znaczy oczywiście dużo zapytań ale nic z tego. Może ktoś w końcu wyjaśni jak naprawdę z rynkiem nieruchomości?