Strona 1 z 1

: 28 lut 2010, 22:23
autor: kasiajj
Witam,
Od 1970r. dzierżawimy od miasta teren, na którym wybudowany został własnym nakładem pracy rząd garaży. Co trzy lata miasto przedłuża umowę dzierżawy gruntu na czas określony, bez możliwości rozwiązania umowy z naszej strony. Ostatnia umowa została podpisana w listopadzie 2009 na okres 3 lat. Za dzierżawę miasto pobiera opłaty.
W lutym sprzedaliśmy nakłady budowlane (czyli garaż wybudowany przez nas z własnych środków). Kupujący zapewniał, że zna sytuację prawną garaży i gruntu a my zadeklarowaliśmy możliwość wglądu do wszystkich dokumentów. Umowa kupna została podpisana w obecności notariusza, zarejestrowana przez Kupującego w Urzędzie Miasta i widnieje on w Urzędzie jako prawomocny właściciel. Następnie złożony został w Urzędzie Miasta wniosek o zmianę dzierżawcy gruntu. Po dwóch dniach Kupujący zarzucił nam oszustwo (dokładnie nie wiemy jaka jest przyczyna, ale zarzuca nam, że sformuowanie "nakłady budowlane" nie jest równoznaczne z tym, że kupił on garaż) i złożył w Urzędzie pismo o wycofanie umowy sprzedaży. Urząd Miasta w związku z tym wystosował do nas pismo, że nie może dokonać zmiany umowy dzierżawy i że w dalszym ciągu jesteśmy zobowiązani do uiszczania opłat związanych z dzierżawą gruntu.
Prosimy o informację co w takiej sytuacji możemy zrobić aby nie płacić za dzierżawę, ale by nasze działania nie były bezprawne. Chcieliśmy "pójść na rękę" Kupującemu i unieważnić umowę, ale jego aroganckie zachowanie spowodowało, że nie chcemy odstąpić od umowy. Prosimy o poradę.

: 02 mar 2010, 21:17
autor: andy1909Z
Wg mnie jesteście OK. JA bym próbował dogadać się z delikwentem - dokonać u notariusza aneksu, że nakłady budowlane mają formę wykonanej konstrukcji w postaci użytkowej garażu.
Jak nie to to sprawa do Sądu