Jak dyskontować?
Mam pewną wątpliwość...
Wg NI2 zakładamy, że dochody uzyskujemy na koniec okresu rocznego. Czy zakładamy, że dzień wyceny jest początkiem okresu rocznego, czy 1. stycznia roku bieżącego, a dochody uzyskujemy 31.12?
Bo jeśli 1. stycznia, to jak dyskontujemy pierwszy dochód robiąc wycenę np. we wrześniu?
Wg NI2 zakładamy, że dochody uzyskujemy na koniec okresu rocznego. Czy zakładamy, że dzień wyceny jest początkiem okresu rocznego, czy 1. stycznia roku bieżącego, a dochody uzyskujemy 31.12?
Bo jeśli 1. stycznia, to jak dyskontujemy pierwszy dochód robiąc wycenę np. we wrześniu?
Chodzi mi o przyszłe dochody w ramach prognozy.
Załóżmy, że robimy wycenę we wrześniu 2009, to wg NI2 osiągniemy te dochody na koniec 2009, 2010 itd. w zależności ile lat trwa nasza prognoza (tak przynajmniej ja to rozumiem).
Ale w takim razie jak dyskontujemy pierwszy dochód z końca 2009? CF1/(1+r)? Ja bym to zdyskontowała na wrzesień, bo w NI2 jest mowa o dyskontowaniu na dzień wyceny, a wg tego wzoru dyskontujemy na rok wcześniej.
Zauważyłam w przykładowych operatach z książek, że nikt się takimi rzeczami nie przejmuje i obliczenia są jakoś dziwnie upraszczane i wiem, że jeśli tak zrobię to na pewno nie obronię tego przed komisją;/
Załóżmy, że robimy wycenę we wrześniu 2009, to wg NI2 osiągniemy te dochody na koniec 2009, 2010 itd. w zależności ile lat trwa nasza prognoza (tak przynajmniej ja to rozumiem).
Ale w takim razie jak dyskontujemy pierwszy dochód z końca 2009? CF1/(1+r)? Ja bym to zdyskontowała na wrzesień, bo w NI2 jest mowa o dyskontowaniu na dzień wyceny, a wg tego wzoru dyskontujemy na rok wcześniej.
Zauważyłam w przykładowych operatach z książek, że nikt się takimi rzeczami nie przejmuje i obliczenia są jakoś dziwnie upraszczane i wiem, że jeśli tak zrobię to na pewno nie obronię tego przed komisją;/
Rozumiem, ale przecież można dyskontować z grudnia na wrzesień, a idąc tym tropem;) co jeśli wycena jest robiona w styczniu 2009? Przez cały 2009 będą czerpane dochody z nieruchomości.
Tak też jest w "Metodyce określania wartości rynkowej" S. źróbek. Wycena w styczniu 2005 i dochód z tego roku też jest zdyskontowany. Prognoza jest na lata 2005-2009.
Jestem ekonomistką i rozumiem dyskontowanie i kapitalizację, natomiast zauważyłam, że w wycenie nie wszystko jest ściśle zgodne z zasadami ekonomii - są praktyki które się stosuje; "Tak się robi" lub "tak się nie robi" jak mówią ludzie którzy mają nas czegoś nauczyć. Stąd moja dociekliwość;)
Tak też jest w "Metodyce określania wartości rynkowej" S. źróbek. Wycena w styczniu 2005 i dochód z tego roku też jest zdyskontowany. Prognoza jest na lata 2005-2009.
Jestem ekonomistką i rozumiem dyskontowanie i kapitalizację, natomiast zauważyłam, że w wycenie nie wszystko jest ściśle zgodne z zasadami ekonomii - są praktyki które się stosuje; "Tak się robi" lub "tak się nie robi" jak mówią ludzie którzy mają nas czegoś nauczyć. Stąd moja dociekliwość;)
OK. Można i tak - ważne abyś to Katju uzasadniła.
No i oczywiście nie przekombinować.
Jeśli w styczniu 2009 to wziąłbym cały 2009, jeśli we wrześniu 2009 to wziąłbym od 2010, ciekawa sprawa jak w czerwcu 2009 to ? No, właśnie - i tu uzasadnienie.
Rzeczoznawstwo - to sztuka, to "dzieła", to "rzemieślnictwo". Gdyby można wg regułek i tylko wzorków - to mógłby robić to każdy.
I ci którzy Ci tak mówią maja rację. Jest teoria i jest real. Jak wszędzie. Wiem, że to może denerwować ale jak przybędzie Ci wiedzy to sama zrozumiesz... Głowa do góry - będzie dobrze.
Jak ciekawostka - można zdać za pierwszym razem egzamin.
Chcesz to napisz na priv : andschein@tlen.pl
No i oczywiście nie przekombinować.
Jeśli w styczniu 2009 to wziąłbym cały 2009, jeśli we wrześniu 2009 to wziąłbym od 2010, ciekawa sprawa jak w czerwcu 2009 to ? No, właśnie - i tu uzasadnienie.
Rzeczoznawstwo - to sztuka, to "dzieła", to "rzemieślnictwo". Gdyby można wg regułek i tylko wzorków - to mógłby robić to każdy.
I ci którzy Ci tak mówią maja rację. Jest teoria i jest real. Jak wszędzie. Wiem, że to może denerwować ale jak przybędzie Ci wiedzy to sama zrozumiesz... Głowa do góry - będzie dobrze.
Jak ciekawostka - można zdać za pierwszym razem egzamin.
Chcesz to napisz na priv : andschein@tlen.pl
[quote:49b972aabb="Katja"]Rozumiem, ale przecież można dyskontować z grudnia na wrzesień, a idąc tym tropem;) co jeśli wycena jest robiona w styczniu 2009? Przez cały 2009 będą czerpane dochody z nieruchomości.
Tak też jest w "Metodyce określania wartości rynkowej" S. źróbek. Wycena w styczniu 2005 i dochód z tego roku też jest zdyskontowany. Prognoza jest na lata 2005-2009.
Jestem ekonomistką i rozumiem dyskontowanie i kapitalizację, natomiast zauważyłam, że w wycenie nie wszystko jest ściśle zgodne z zasadami ekonomii - są praktyki które się stosuje; "Tak się robi" lub "tak się nie robi" jak mówią ludzie którzy mają nas czegoś nauczyć. Stąd moja dociekliwość;)[/quote:49b972aabb]
Ale kto powiedział, że do prognozy musisz wykorzystywać lata kalendzrzowe (lata obrachunkowe itp) a nie możesz okresy rocznego przyjąćnp od września do sierpnia? Jak dla mnie to też jest rok w sensie 12 mies. i zastosowana stopa dyskontowa będzie OK.
Tak też jest w "Metodyce określania wartości rynkowej" S. źróbek. Wycena w styczniu 2005 i dochód z tego roku też jest zdyskontowany. Prognoza jest na lata 2005-2009.
Jestem ekonomistką i rozumiem dyskontowanie i kapitalizację, natomiast zauważyłam, że w wycenie nie wszystko jest ściśle zgodne z zasadami ekonomii - są praktyki które się stosuje; "Tak się robi" lub "tak się nie robi" jak mówią ludzie którzy mają nas czegoś nauczyć. Stąd moja dociekliwość;)[/quote:49b972aabb]
Ale kto powiedział, że do prognozy musisz wykorzystywać lata kalendzrzowe (lata obrachunkowe itp) a nie możesz okresy rocznego przyjąćnp od września do sierpnia? Jak dla mnie to też jest rok w sensie 12 mies. i zastosowana stopa dyskontowa będzie OK.