: 23 kwie 2012, 14:25
Witam!
Bardzo proszę o radę dotyczącą sprzedaży nieruchmości.
W 1945 roku moim dziadkom zabrano nieruchmości na podstawie tzw. Dekretu Bieruta. Po długich walkach z urzędami i urzędnikami uzyskaliśmy prawo wieczystego użytkowania na 99 lat. Akt notarialny pospisaliśmy w zeszłym roku. Moja mama niestety tego nie doczekała, a ja odziedziczyłam po niej udział w nieruchmości w wysokości 1/4 i to ja podpisywałam razem z innymi uzytkownikami wieczystymi akt notarialny. I właśnie wtedy zaczeły się schody. Udział w nieruchmości przedstawia się tak: ja posiadam 1/4 udziału, moja ciocia 1/4 a co do drugiej połowy nieruchmości to prawo do niej ma 6 osób (wychodzi to chyba po 1/12 udziału). Działka zabudowana jest dwoma domami - jeden jest wyremontowany i mieszkam tam ja z moją rodziną i moja ciocia, oraz jest drugi bunek o który dbamy tylko ja z moją ciocią, bo reszta osób nie poczuwa sie tego (nie poczuwali się również nigdy do płacenia podatków od nieruchmości). Nasza działka ma trochę ponad 600m2 (Warszawa) i podobno z tego powodu nie możemy zrobić rozdziału lub znieść współwłaności. I tu zaczynają się moje pytania:
1. Pozostali wsółwłaściciele wieczyści chcą mnie i moją ciocię zmusić do sprzedaży nieruchomości po niekorzystnej cenie na co my nie chcemy się zgodzić, bo z pieniędzy z naszych udziałów nie stać by nas było na zakup nawet kawalerki. Czy jeśli nie mamy rozdziału ani zniesionej współwłaności ci Państwo nie mogą sprzedać bez naszej zgody i podpisu nawet swojego udziału? Co za tym idzie mogą sprzedać swoje udziału tylko za naszą zgodą?
2. Jeden z kupców jest zainteresowany kupnem tylko połowy nieruchmości (tej nie uzytkowanej w tej chwili przez nikogo) czy istnieje możliwość sprzedaży ze wskazaniem w akcie notarialnym, której połowy i którego budynku dotyczy sprzedaż? Nie chciałabym aby potem kupiec powiedział, że kupił część z wyremontowanym budynkiem a nie tą nie używaną.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Ola
Bardzo proszę o radę dotyczącą sprzedaży nieruchmości.
W 1945 roku moim dziadkom zabrano nieruchmości na podstawie tzw. Dekretu Bieruta. Po długich walkach z urzędami i urzędnikami uzyskaliśmy prawo wieczystego użytkowania na 99 lat. Akt notarialny pospisaliśmy w zeszłym roku. Moja mama niestety tego nie doczekała, a ja odziedziczyłam po niej udział w nieruchmości w wysokości 1/4 i to ja podpisywałam razem z innymi uzytkownikami wieczystymi akt notarialny. I właśnie wtedy zaczeły się schody. Udział w nieruchmości przedstawia się tak: ja posiadam 1/4 udziału, moja ciocia 1/4 a co do drugiej połowy nieruchmości to prawo do niej ma 6 osób (wychodzi to chyba po 1/12 udziału). Działka zabudowana jest dwoma domami - jeden jest wyremontowany i mieszkam tam ja z moją rodziną i moja ciocia, oraz jest drugi bunek o który dbamy tylko ja z moją ciocią, bo reszta osób nie poczuwa sie tego (nie poczuwali się również nigdy do płacenia podatków od nieruchmości). Nasza działka ma trochę ponad 600m2 (Warszawa) i podobno z tego powodu nie możemy zrobić rozdziału lub znieść współwłaności. I tu zaczynają się moje pytania:
1. Pozostali wsółwłaściciele wieczyści chcą mnie i moją ciocię zmusić do sprzedaży nieruchomości po niekorzystnej cenie na co my nie chcemy się zgodzić, bo z pieniędzy z naszych udziałów nie stać by nas było na zakup nawet kawalerki. Czy jeśli nie mamy rozdziału ani zniesionej współwłaności ci Państwo nie mogą sprzedać bez naszej zgody i podpisu nawet swojego udziału? Co za tym idzie mogą sprzedać swoje udziału tylko za naszą zgodą?
2. Jeden z kupców jest zainteresowany kupnem tylko połowy nieruchmości (tej nie uzytkowanej w tej chwili przez nikogo) czy istnieje możliwość sprzedaży ze wskazaniem w akcie notarialnym, której połowy i którego budynku dotyczy sprzedaż? Nie chciałabym aby potem kupiec powiedział, że kupił część z wyremontowanym budynkiem a nie tą nie używaną.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Ola