: 11 lut 2014, 17:29
Witam,
dwa miesiące temu razem z narzeczonym dokonaliśmy najmu mieszkania u pewnego pana. Wszystko niby w porządku, ale dopiero [!] w trakcie jej podpisywania dowiedzieliśmy się, że nasze nowe lokum jest również na sprzedaż, ale właściciel stwierdził, że na rynku nieruchomości nie ma takiego ruchu... Umowa została podpisana na rok, z możliwością jej przedłużenia, zgodnie ustalono, że każda ze stron może ją wypowiedzieć z jedno miesięcznym okresem wypowiedzenia, bądź natychmiastowym skutkiem, jeżeli my, wynajmujący, utrudnimy spokojne używanie lokalu. Wszystko było w porządku, do momentu, aż dostaliśmy telefon, że zgłosiła się osoba do kupna i chce obejrzeć mieszkanie. Ustaliliśmy, by się spotkać i je pokazać - ALE TU JEST PYTANIE.
Jeśli ta osoba je kupi, czy faktycznie musimy wyprowadzić się w trakcie miesiąca, czy może przysługuje nam jeszcze mieszkać do końca zawartej umowy?
Dodam, że nie było żadnych sprzeczek czy złych sytuacji, wszystko jest w porządku.
Proszę o szybką odpowiedź, bardzo się boimy, że tak po prostu stracimy dach nad głową.
dwa miesiące temu razem z narzeczonym dokonaliśmy najmu mieszkania u pewnego pana. Wszystko niby w porządku, ale dopiero [!] w trakcie jej podpisywania dowiedzieliśmy się, że nasze nowe lokum jest również na sprzedaż, ale właściciel stwierdził, że na rynku nieruchomości nie ma takiego ruchu... Umowa została podpisana na rok, z możliwością jej przedłużenia, zgodnie ustalono, że każda ze stron może ją wypowiedzieć z jedno miesięcznym okresem wypowiedzenia, bądź natychmiastowym skutkiem, jeżeli my, wynajmujący, utrudnimy spokojne używanie lokalu. Wszystko było w porządku, do momentu, aż dostaliśmy telefon, że zgłosiła się osoba do kupna i chce obejrzeć mieszkanie. Ustaliliśmy, by się spotkać i je pokazać - ALE TU JEST PYTANIE.
Jeśli ta osoba je kupi, czy faktycznie musimy wyprowadzić się w trakcie miesiąca, czy może przysługuje nam jeszcze mieszkać do końca zawartej umowy?
Dodam, że nie było żadnych sprzeczek czy złych sytuacji, wszystko jest w porządku.
Proszę o szybką odpowiedź, bardzo się boimy, że tak po prostu stracimy dach nad głową.