Dzień dobry.
rozważam rozwój kariery w kierunku rzeczoznawstwa majątkowego. Zanim zapiszę się na studia podyplomowe odpowiadające ustawowym wymaganiom, chciałabym zapytać praktykujących rzeczoznawców, czy mój tok myślenia jest sensowny.
Od 6 lat pracuję w branży oze jako analityk. Do moich zadań należy ocena wykonalności projektów fotowoltaicznych o mocy powyżej 5 MWp, optymalizacja układów instalacji fotowoltaicznych, obliczenia wydajności instalacji fotowoltaicznych oraz hybrydowych PV+BESS. Ponadto posiadam dużą wiedzę z zakresu planowania przestrzennego, narzędzi geoinformatycznych i skryptowania, które potrafię zastosować również we wstępnej ocenie projektów wiatrowych. Wykształcenie - magister fizyki.
Jednak z upływem czasu przekonuję się, że praca ściśle analityczna nie jest obszarem, który daje mi satysfakcję, poza tym w moim odczuciu te zadania mają wysoki potencjał zastąpienia przez AI.
Interesuję się rynkiem nieruchomości, również z punktu widzenia branży oze, stąd pomysł na obranie tego kierunku i połączenia tego z aktualnymi kompetencjami, a w przyszłości uzyskanie licencji rzeczoznawcy majątkowego. Oczywiście nie zamierzam ograniczać się jedynie do oze. Jak oceniacie taki pomysł? Będę wdzięczna za wszelkie komentarze.