Cześć wszystkim! Ostatnio zastanawiam się nad wejściem w świat flipów, ale mam pewien dylemat - jak zacząć, nie mając dużego kapitału własnego? Przeglądałem oferty różnych biur i natrafiłem na sporo interesujących okazji, ale wszędzie pojawia się bariera finansowa. Czy ktoś z Was ma doświadczenie w robieniu flipów z minimalnym wkładem własnym? Jak to wygląda w praktyce?
Myślałem o kilku rozwiązaniach:
* **Kredyt inwestycyjny/hipoteczny:** Niby opcja, ale procedury są skomplikowane, a odsetki potrafią zjeść sporą część zysku.
* **Znalezienie inwestora:** To chyba najtrudniejsze - jak przekonać kogoś, żeby zainwestował w nieruchomość, skoro samemu nie ma się pieniędzy? Jak zabezpieczyć taką transakcję?
* **Umowa przedwstępna z zadatkiem:** Czy można "dogadać się.